:)
dzis postanowilam, ze postaram sie nie szukac klopotow tam gdzie tak naprawde ich nie ma. snilo mi sie ze pieke piernik. moze to znak, swego rodzaju przeslanie, czyt.: ‘wpieprzaj slodkosci i badz szczesliwa’. wiec zajadam sie dzis czekolada, ogladam ladne zdjecia, ciesze sie sloncem, mam gdzies zle wspomnienia – a nawet dziekuje losowi za to wszystko co bylo zle, bogatsza w cenne doswiadczenia – zaczyna sie wszystko powoli ukladac. w sensowna calosc. znowu ogladam dobre zdjecia, dziesiatki a moze nawet setki zdjec. zostawiam za soba wszystko, bo wiem, ze drugie wszystko jest dopiero przede mna..
zostaw komentarz